Fotografia potrawy przyciąga uwagę, ale jej pochodzenie ma znaczenie. Zdjęcie od lokalu może przedstawiać wersję promocyjną, zdjęcie z wizyty — jedną konkretną porcję, a grafika wygenerowana komputerowo jedynie ilustrację. Nie należy prezentować ilustracji jako dowodu, że tak wygląda danie serwowane dziś. Jeśli publikujemy autentyczną fotografię, potrzebujemy prawa do jej użycia i informacji o dacie wykonania.
Obraz nie zastępuje opisu składu, ceny i wielkości porcji. Oświetlenie, kadr i stylizacja mogą zmienić wrażenie. Gdy tekst używa określeń „świeży”, „regionalny” lub „domowy”, warto wyjaśnić, na czym opiera się takie stwierdzenie. Nie należy przypisywać produktom lokalnego pochodzenia bez potwierdzenia od dostawcy. Uczciwy opis może być atrakcyjny bez przesady: pokazuje, co zamówiono, kiedy i na jakich warunkach.
Jeśli chcesz przesłać redakcji własne zdjęcie z lokalu, upewnij się, że nie ujawnia prywatnych rozmów i wizerunków osób postronnych. Podaj datę, miejsce, autora i zgodę na publikację. Takie materiały mogą pomóc zaktualizować starszy opis, ale nie publikujemy ich automatycznie bez sprawdzenia kontekstu.
Warto spojrzeć także na to, jak zdjęcie działa na stronie. Powinno być czytelne na telefonie, mieć właściwy opis alternatywny i nie utrudniać odczytania tytułu. Jeśli kadr pokazuje zupełnie inne miasto albo przypadkową restaurację, wprowadza w błąd nawet wtedy, gdy sam artykuł jest poprawny. Redakcja stara się dobierać ilustracje spójne z tematem i wyraźnie odróżniać je od fotografii dokumentujących konkretne miejsce. Możesz zgłosić zdjęcie, które nie pasuje do opisu. Poprawa obrazu bywa równie istotna jak korekta jednego zdania.